Kontakt
Mail: pawel.deluga@gmail.com
Tel: +48 883 766 053

Tani hosting bardzo często kończy się dodatkowymi kosztami, nerwami i stratą czasu, mimo że na początku wygląda jak sprytna oszczędność.
Na starcie wszystko wygląda niewinnie. Niska cena, hasła o „nielimitowanych zasobach” i obietnice, że strona będzie działać bez problemu. Dla osoby, która dopiero zakłada stronę lub chce ograniczyć koszty, taki wybór wydaje się rozsądny. Skoro strona jest mała, to po co płacić więcej. Problem w tym, że hosting to nie abonament za miejsce na dysku, tylko środowisko pracy dla strony. A to środowisko zaczyna ujawniać swoje ograniczenia dopiero wtedy, gdy strona faktycznie zaczyna działać.
Niska cena rzadko bierze się znikąd. Najczęściej oznacza maksymalne upakowanie stron na jednym serwerze, bardzo niskie limity mocy lub ich brak w opisie oferty. Serwer obsługuje setki, a czasem tysiące stron jednocześnie, co sprawia, że każda z nich dostaje tylko ułamek dostępnych zasobów. Gdy kilka stron zaczyna intensywnie działać, reszta odczuwa spowolnienia. Do tego dochodzą starsze technologie, wolniejsze dyski i oszczędności na administracji serwera.
Na początku strona działa poprawnie, bo ruch jest niewielki. Problemy zaczynają się wtedy, gdy pojawiają się pierwsi klienci, więcej treści albo kampania reklamowa. Strona zaczyna ładować się wolno, czasem przestaje odpowiadać, a kontakt z pomocą techniczną kończy się ogólnikami. Dochodzą błędy, ograniczenia, nagłe blokady konta lub sugestie przejścia na droższy pakiet. Wtedy okazuje się, że „tani hosting” generuje realne koszty w postaci straconych użytkowników i czasu poświęconego na gaszenie problemów.
Najpierw warto sprawdzić, czy oferta jasno określa limity zasobów. Brak konkretów to sygnał ostrzegawczy. Następnie dobrze przyjrzeć się regulaminowi, bo to tam często ukryte są zapisy o ograniczeniach. Kolejny krok to sprawdzenie opinii, zwłaszcza tych opisujących działanie strony po dłuższym czasie. Na koniec warto zadać sobie pytanie, ile kosztuje Twój czas. Jeśli oszczędność kilku złotych miesięcznie oznacza godziny walki z problemami, to rachunek jest prosty.
Strona firmowa działała na tanim hostingu przez kilka miesięcy bez większych problemów. Gdy ruszyła reklama i pojawił się większy ruch, strona zaczęła się zawieszać. Klienci zgłaszali problemy, formularz przestawał działać, a strona bywała niedostępna. Właściciel zapłacił nie tylko za droższy hosting w kolejnym etapie, ale też za przeniesienie strony i poprawki. Gdyby od początku wybrał stabilniejsze rozwiązanie, całość kosztowałaby mniej i oszczędziłaby sporo nerwów.
Czy tani hosting zawsze jest zły?
Nie, ale często ma ograniczenia, które ujawniają się z czasem.
Czy różnica w cenie naprawdę ma znaczenie?
Tak, bo zwykle idzie w parze z jakością zaplecza technicznego.
Czy można zacząć tanio i zmienić później?
Można, ale zmiana też kosztuje czas i pieniądze.
Czy hosting wpływa na wizerunek firmy?
Tak, bo wolna lub niedostępna strona zniechęca klientów.
Najczęstszy błąd to patrzenie wyłącznie na cenę bez analizy oferty. Kolejny to wiara w hasła o braku limitów, które w praktyce zawsze istnieją. Wielu właścicieli stron ignoruje też fakt, że hosting ma wpływ na sprzedaż, kontakt z klientem i widoczność strony. Problemem jest również odkładanie decyzji o zmianie, mimo że strona od dawna działa gorzej niż powinna.
| Cecha | Tani hosting | Lepiej dopasowany hosting |
|---|---|---|
| Cena startowa | Niska | Wyższa |
| Stabilność | Zmienna | Przewidywalna |
| Szybkość strony | Często nierówna | Stała |
| Pomoc techniczna | Ograniczona | Bardziej dostępna |
| Koszt w czasie | Rośnie | Bardziej kontrolowany |
Różnica nie zawsze jest widoczna pierwszego dnia, ale z czasem staje się bardzo odczuwalna.
Tani hosting często wygląda jak dobra decyzja na początku, ale z czasem pokazuje swoją prawdziwą cenę. Problemy z wydajnością, dostępnością strony i obsługą techniczną potrafią kosztować znacznie więcej niż miesięczna oszczędność. Hosting to zaplecze, na którym opiera się cała strona, dlatego wybór oparty wyłącznie na cenie rzadko kończy się dobrze. Lepiej spojrzeć na niego jak na inwestycję w spokój, stabilność i czas, którego nikt nie odda.
Szukasz hostingu?
Poznaj TOP 10 hostingów, które polecam po latach pracy z setkami stron. Wybór oparty na testach wydajności, szybkości, stabilności, obsługi i bezpieczeństwa.